Zaufana Recenzja
Kije trekkingowe · 2026 · Dziesięć par w górach

Najlepsze kije trekkingowe, po kolei.

W kiju trekkingowym wszystko wychodzi na zejściu. To tam blokada jest obciążona najmocniej i tam składa się to, co trzyma słabo. Zabraliśmy dziesięć par na dziesięć tygodni: Beskidy, Tatry i dwie dłuższe wyprawy alpejskie. Oto kolejność.

Zobacz zwycięzcę testu ›
  • 10 par kupionych w sklepie
  • 10 tygodni w górach
  • 40 dni gwarancji zwrotu pieniędzy u zwycięzcy
  • Darmowa dostawa od 130 zł

Wybór redakcji — 1. z 5

Zweryfikowano 2026
Kije trekkingowe BOLLSEN Expedition Pro

BOLLSEN Expedition ProSkładane · aluminium 7075 · rączka korkowa

430 złcena sugerowana297 g na kij★★★★★ 4,7

Blokada nie puściła nawet na zejściu, a po złożeniu kij skraca się do 37 cm, czyli mieści się w bagażu podręcznym. Korkowa rączka nie robiła się śliska w spoconej dłoni, co było jedną z niespodzianek testu.

  • Po złożeniu 37 cm: zmieści się w bagażu podręcznym
  • Aluminium 7075, 297 g na kij
  • Rączka z korka i EVA: w spoconej dłoni nie robiła się śliska
  • Regulacja 115–135 cm, dla wzrostu od 160 cm do 2 metrów
  • W zestawie talerzyk trekkingowy, spacerowy i śniegowy
  • Nie są najlżejsze w stawce: wersja karbonowa waży o blisko 100 g mniej na kij
Sprawdź dzisiejszą cenę ›

✓ Sprzedaje BOLLSEN · darmowa dostawa od 130 zł · 40 dni na zwrot

Wychodzi na zejściu

Pod górę dobry jest każdy kij. Blokadę sprawdza dopiero zejście, gdzie cały ciężar ciała spada na nią naraz.

Punktowaliśmy więc trzymanie blokady na zejściu, długość po złożeniu i chwyt rączki w spoconej dłoni. Z dziesięciu par przy trzech kij złożył się przynajmniej raz na stromym odcinku – i wszystkie trzy miały blokadę skręcaną.

Długość po złożeniu to nie kwestia estetyki. Kije teleskopowe zostają powyżej 60 cm, czyli oznaczają bagaż rejestrowany, a składane schodzą do 37 cm i mieszczą się w plecaku.

Teleskopowe czy składane?

Kij teleskopowy reguluje się w szerszym zakresie, więc pasuje i do niższej, i do wyższej sylwetki, ale po złożeniu zostaje długi. Kij składany łamie się na trzy części, zmieści się w bagażu podręcznym, za to ma węższy zakres regulacji. Kto lata ze swoimi kijami, wybierze składany; kto jeździ w góry samochodem, spokojnie może zostać przy teleskopowym.

Na zejściu nie puściła, a po złożeniu mieści się w plecaku.

Zobacz zwycięzcę testu ›

Test

Po dziesięciu tygodniach – dwie dłuższe wyprawy alpejskie, weekendowe wyjścia w Tatry i jedna podróż samolotem – blokada w BOLLSEN Expedition Pro była jedyną, która nie puściła ani razu.

Dobry kij trekkingowy to nie ten najlżejszy. To ten, który na zejściu zostaje tam, gdzie go ustawiłeś.

Blokada trzyma także w dół

Zewnętrzny zacisk dociska rurę, a nie gwint. Blokady skręcane w teście ślizgały się, najczęściej w drugiej trzeciej długiego zejścia, gdy ręka jest już zmęczona, a obciążenie kija nierówne.

Zmieści się w bagażu podręcznym

37 cm po złożeniu. Na lotniskowym odcinku naszego testu było to jedyne kryterium, które naprawdę się liczyło: kije powyżej sześćdziesięciu centymetrów trzeba nadać, a bagaż rejestrowany to osobne pieniądze i osobne ryzyko.

Chwyt w spoconej dłoni

Połączenie korka i EVA nie robiło się śliskie w letnim upale. Przy gładkich rączkach z tworzywa testerzy w drugiej godzinie zaczynali wycierać ręce o spodnie, a na zejściu to nie jest drobiazg.

Dziesięć tygodni w górach. Ta sama para kijów.

Zobacz zwycięzcę testu ›

Reszta stawki · 2–5

2

Kij aluminiowy z blokadą skręcaną

znacznie taniej
★★★☆☆ 3,0
  • Prosta konstrukcja, nie ma się co rozregulować
  • Na długim zejściu złożył się dwukrotnie
  • Zmęczoną ręką trudno go porządnie dokręcić
3

Kij teleskopowy aluminiowy

nieco taniej
★★★★☆ 3,6
  • Szeroki zakres regulacji, pasuje też niższej sylwetce
  • Po złożeniu zostaje powyżej 60 cm, czyli bagaż rejestrowany
  • Wystaje z boku plecaka i zahacza o gałęzie
4

Składany kij karbonowy

blisko półtora raza drożej
★★★★★ 4,4
  • Najlżejszy kij w teście, o blisko 100 g na kij lżejszy od zwycięzcy
  • W terenie skalnym karbon jest bardziej podatny na uszkodzenia
  • Najdroższa pozycja w teście
5

Promocyjny kij z marketu

ułamek ceny
★★☆☆☆ 2,2
  • Najtańsze wejście, jeśli ktoś chce tylko spróbować
  • Rączka ślizgała się w spoconej dłoni
  • Na drugiej wycieczce dolna rura się wygięła

Zwycięzca testu

BOLLSEN Expedition Pro

Jedyna para, w której blokada nie puściła na zejściu i która po złożeniu zmieściła się w bagażu podręcznym.

Oceniane kryteriumExpedition ProBlokada skręcanaTeleskopowe aluKarbon składanyTanie z marketu
Blokada trzyma na zejściu~
Mieści się w bagażu podręcznym~
Chwyt w spoconej dłoni~~~

✓ spełnia · ~ częściowo · ✗ nie spełnia — na podstawie zalet i wad z kart powyżej; dotknij karty, aby ją rozwinąć.

Zobacz zwycięzcę testu ›
Metoda

Jak testowaliśmy

10par kupionych w sklepie
10 tygodniBeskidy, Tatry i dwie wyprawy alpejskie
3kryteria: blokada na zejściu, długość po złożeniu, chwyt w spoconej dłoni

Kupiliśmy w sklepie dziesięć par i używaliśmy ich przez dziesięć tygodni: weekendowe wyjścia w góry, dwie dłuższe wyprawy alpejskie i jedna podróż samolotem. Po każdym zejściu sprawdzaliśmy, czy ustawiona długość się nie zmieniła. Żadnej pary nie dostaliśmy od producenta.

Długości i masę zmierzyliśmy sami, a nie przepisaliśmy z karty produktu. Zwycięzca waży 297 g na kij, po złożeniu ma 37 cm i reguluje się w zakresie 115–135 cm. Poza talerzykiem trekkingowym i spacerowym w pudełku jest też śniegowy – u połowy stawki tak nie było.

AK

Test przeprowadziła

Anna Kowalska

Anna prowadzi testy produktów w Zaufanej Recenzji i od 2019 roku śledzi porównania. Każdy testowany produkt kupujemy w sklepie i oceniamy wyłącznie na podstawie wyników.

BOLLSEN Expedition ProZwycięzca testu · 430 zł · 40 dni Zobacz zwycięzcę testu ›